Nielegalne wysypisko śmieci

Wszystko drożeje – żywność, paliwo i… wywóz śmieci.DSC00221 W związku z tym problem nielegalnych wysypisk w naszym regionie zwiększa się z dnia na dzień. Na miejscu zlikwidowanych przez policję i straż miejską wysypisk pojawiają się nowe. Najgorsze jest to, że nie są to już, jak dawniej tylko lasy i przydrożne rowy melioracyjne, ale także centrum naszego miasta. Oto widok ze skrzyżowania ulic Kilińskiego i Krzywej w Jędrzejowie. Kiedyś jeden mój znajomy de facto strażnik miejski Straży Miejskiej Miasta Krakowa postanowił ze swoją koleżanką – strażniczką dojść kto notorycznie wyrzucał śmieci w to samo miejsce – nielegalne miejsce. Założyli więc rękawiczki i zaczęli

rozgrzebywać worki ze śmieciami w poszukiwaniu jakichś poszlak. I znaleźli. W śmieciach były kawałki rachunków umożliwiających identyfikację sprawcy wykroczenia. Szybko do niego dotarli. Przedstawili co i jak: że będzie mandat, że musi posprzątać itp. Następnego dnia w komendzie dzwoni telefon. W słuchawce mężczyzna informuje, że wszystko posprzątane i ogólnie to przeprasza za całe zajście i swoje zachowanie. Numer z którego dzwonił to numer Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie (ZIKiT) – instytucji odpowiedzialnej m.in. za Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji (MPK), i Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO). Okazał się być wysokopostawionym urzędnikiem ZIKiT-u, tak wysoko, że komendant (jakoś!) anulował mandat. Wniosek taki, że ludzie których stać na to aby pozbyć się śmieci w cywilizowany sposób, czują się bezkarnie i wywalają gdzie popadnie. Może u nas jest podobnie jak w Krakowie? Proponujemy naszym strażnikom, aby poszli za wzorem kolegi i koleżanki z Krakowa i bliżej – dosłownie przyjrzeli się śmieciom – oczywiście z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności.{jcomments on}

 

 

DSC00220

Mapka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *