W niedzielne popołudnie Naprzód Jędrzejów udał się do Kazimierzy Wielkiej, by zmierzyć się ze Spartą w 9 kolejce Betclic 3 ligi, grupa IV.
Już od pierwszych minut to nasz zespół narzucił swój styl gry i był zespołem aktywniejszym w ofensywie. W 15 minucie blisko otwarcia wyniku był Naprzód – po dobrze rozegranym rzucie rożnym w pole karne Sparty, groźnie główkował jeden z naszych zawodników, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Chwilę później Szczepan Krzeszowski dośrodkował z bocznej strefy, lecz znów zabrakło dokładnego wykończenia napastnika KSN. W 18 minucie świetna akcja Naprzodu prawym skrzydłem zakończyła się uderzeniem, które sprawiło spore problemy bramkarzowi gospodarzy. W 21 minucie Maciej Żądło podszedł do rzutu wolnego z 16 metra i oddał mocny, płaski strzał, jednak goalkeeper Sparty zdołał odbić futbolówkę. Naprzód nie zwalniał tempa. W 34 minucie po kolejnym rajdzie prawą stroną boiska piłka trafiła do Jana Sianosa, który oddał strzał, ale minimalnie chybił. Gospodarze odpowiedzieli kontrą lewym skrzydłem, zakończoną płaskim strzałem z 15 metrów, z którym spokojnie poradził sobie nasz bramkarz Jakub Jamróz odbijając piłkę nogą. W 37 minucie sędzia pokazał żółtą kartkę zawodnikowi Sparty, który próbował wymusić rzut karny udając faul. W 41 minucie Naprzód ponownie był bliski gola – po wrzutce z prawej flanki jeden z naszych zawodników oddał groźny strzał głową, ale piłka minimalnie minęła lewy słupek. Tuż przed przerwą, w 45 minucie, Alan Piskorz uderzył z dystansu – mocno i celnie – ale bramkarz Sparty odbił piłkę na rzut rożny.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale to Naprzód Jędrzejów był stroną dominującą. Zabrakło jedynie skuteczności, jednak postawa zespołu napawała optymizmem przed drugą połową tym bardziej, że drugie połowy są zazwyczaj lepsze wykonaniu Naprzodu.
Po przerwie Naprzód ruszył do ataku z jeszcze większym zaangażowaniem. W 50 minucie wprowadzony na boisko w przerwie Paweł Bażant zdecydował się na odważny strzał z około 30 metrów – piłka nieznacznie przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później, w 52 minucie gry, świetną indywidualną akcję przeprowadził Alan Piskorz, jednak jego strzał minimalnie minął prawy słupek bramki Sparty. W 59 minucie gry groźnie zrobiło się po uderzeniu zawodnika Naprzodu z pola karnego – piłka odbiła się jeszcze od rywala i wyszła na rzut rożny. Dwie minuty później gospodarze mieli świetną okazję na wyrównanie. Ich zawodnik wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale golkiper z Jędrzejowa zachował zimną krew i uratował swój zespół. Naprzód nie odpuszczał i w 81 min dopiął swego – po dokładnym dośrodkowaniu Bartosza Papki piłkę głową do siatki skierował Paweł Rogula. W 85 minucie było już 0:2. Strzał Macieja Żądło obronił bramkarz Sparty, ale przy dobitce Kacpra Durdy był już bez szans. W 87 min. Sparta próbowała jeszcze odpowiedzieć, ale strzał jednego z jej zawodników był niecelny. W końcówce gospodarze szukali honorowego gola, jednak Naprzód dobrze się bronił i dowiózł korzystny wynik do końca.
Zespół z Jędrzejowa wraca do domu z bardzo cennymi trzema punktami, które są nagrodą za solidny, konsekwentny mecz.
Już w najbliższą sobotę Naprzód zagra u siebie z Koroną II Kielce. Mecz odbędzie się na stadionie w Jędrzejowie – 27 września o godzinie 16:00.



