Derby III ligi grupy IV między KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski a Naprzodem Jędrzejów zakończyły się zwycięstwem gospodarzy 2:0, ale przebieg meczu był pełen zwrotów akcji, emocji i sytuacji bramkowych, które wciągały kibiców od pierwszej do ostatniej minuty.
Początek meczu był spokojny, przypominający piłkarskie szachy. Obie drużyny badały się nawzajem, starając się nie popełnić błędu, ale z każdą minutą inicjatywę zaczęli przejmować goście z Jędrzejowa. Piłkarze Naprzodu, wspierani przez licznych kibiców, dłużej utrzymywali się przy piłce, kreowali akcje i momentami przeważali nad liderem ligi. Już w 12 minucie pierwszą poważną okazję miał Karol Stanek, którego strzał minął słupek, a w 29 minucie Wibson z dystansu uderzył z około 20 metrów – piłka po rykoszecie minimalnie przeleciała obok lewego słupka. W 32 minucie po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Kowalski, ale jego groźna główka została obroniona przez bramkarza KSZO.
Gospodarze odpowiedzieli w 34 minucie po akcji Horzuja, lecz bramkarz Naprzodu Olaf Nowak wykazał się świetną interwencją, ratując swój zespół przed stratą gola. W końcówce pierwszej połowy kolejną szansę miał Karol Stanek, który w 45 minucie uderzył z około 16 metrów, jednak bramkarz KSZO ponownie był na posterunku. Do przerwy wynik 0:0, choć Naprzód Jędrzejów prezentował solidną i odważną grę, pokazując, że może powalczyć o korzystny rezultat w Ostrowcu.
Druga połowa rozpoczęła się od ofensywy gospodarzy. W 51 minucie strzelał Sebastian Goc, ale chybił celu. W 53 minucie po strzale Pawła Czajkowskiego piłka została obroniona przez bramkarza KSN. W 55 minucie Gnutek uderzył w lewy róg, jednak bramkarz KSZO ponownie okazał się górą. W 62 minucie Bełycz znalazł się w dogodnej sytuacji z około 10 metrów, ale pudłował obok bramki Nowaka.
W 71 minucie padła bramka życia – po świetnej akcji Horżuja piłka znalazła się w samym lewym okienku bramki Naprzodu, mimo że Olaf Nowak frunął i dotknął piłki, nie zdołał jej jednak zatrzymać. 1:0 dla KSZO! Mimo złego wyniku goście nie rezygnowali – w 77 minucie Kacper Durda uderzył płasko, ale świetną interwencją popisał się bramkarz KSZO. W 83 minucie po dośrodkowaniu Mateusza Dudy zawodnik Naprzodu oddał strzał głową, lecz bramkarz z Ostrowca ponownie był na posterunku.
W około 80 minucie Bełycz wykończył kontrę 5 na 3, rozpoczętą prawą stroną boiska, zdobywając drugiego gola dla gospodarzy. Wynik 2:0 praktycznie przesądził losy meczu. W 85 minucie strzelał jeszcze Goc, ale nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie gry, w 93 minucie, soczysty strzał oddał Mateusz Duda, lecz bramkarz z Ostrowca znów interweniował.
Pomimo przewagi Naprzodu pod względem okazji i dobrej gry, to doświadczenie, skuteczność i liderowska postawa KSZO przesądziły o wyniku. Bramki Horzuja i Bełycza dały komplet punktów gospodarzom, którzy pokazali, że potrafią wygrywać nawet w trudnych, pełnych presji derbach.
Trzeba pochwalić postawę zespołu Naprzodu – dobrze zagrali mi.in. Fedoruk, Kośmicki, Duda, a także Karol Stanek, Kacper Durda, Paweł Bażant i Wibson. Zespół powoli scala się, tworząc kolektyw, który w przyszłości może zdobywać punkty, nawet w trudnym terminarzu. KSZO, jako lider III ligi, potwierdził swoją pozycję i pokazał, że w tym sezonie będzie faworytem wielu spotkań.
Kolejny mecz Naprzodu odbędzie się 14 marca w Jędrzejowie przeciwko Cracovii II, co zapowiada wielką inaugurację sezonu przy ulicy Sportowej. Naprzód w takiej formie na pewno będzie grał o pełną pulę.



