Wierna Małogoszcz odniosła drugie zwycięstwo z rzędu i zrobiła to w naprawdę dobrym stylu. Przy pięknej pogodzie, temperaturze przekraczającej 20 stopni oraz licznie zgromadzonej publiczności, która przez całe spotkanie głośno dopingowała gospodarzy, Wierna pewnie pokonała Granat Skarżysko Kamienna 2:0. Był to zdecydowanie najbardziej ofensywny występ Wiernej w ostatnim czasie. Gospodarze kontrolowali grę, długo utrzymywali się przy piłce, grali z dużym polotem, stwarzając sobie kolejne sytuacje pod bramką rywala.
Od pierwszych minut Wierna narzuciła swoje tempo i szybko została za to nagrodzona. W 9 minucie Kacper Szymkiewicz otrzymał piłkę i płaskim strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania. Gospodarze nie cofnęli się po zdobyciu bramki, tylko dalej konsekwentnie budowali swoje akcje i szukali kolejnego trafienia. Granat miał problemy z odbiorem piłki i organizacją gry, a Wierna coraz częściej gościła w okolicach pola karnego przyjezdnych. W 45 minucie po zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Igor Czuba i podwyższył prowadzenie na 2:0.
Po przerwie obraz gry nie uległ większej zmianie. Wierna nadal była zespołem zdecydowanie lepszym, kontrolowała spotkanie i cierpliwie konstruowała kolejne akcje. Gospodarze grali ofensywnie, z pomysłem i dużą swobodą, a kolejne okazje mogły przynieść następne gole. Groźnie z rzutów wolnych uderzał między innymi Grzyb, a bardzo dobrą sytuację miał także Staś Maksimenko, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Granatu. Gdyby nie bardzo dobra postawa golkipera gości, końcowy wynik mógł wyglądać zdecydowanie inaczej.
Granat największe zagrożenie stwarzał głównie po stałych fragmentach gry, jednak również w tych sytuacjach dobrze spisywał się bramkarz Wiernej. Gospodarze do końca kontrolowali przebieg meczu i nie pozwolili rywalowi wrócić do gry. Ostatecznie Wierna Małogoszcz zwyciężyła 2:0, a był to mecz o przysłowiowe 6 punktów.

















































