Ostatnie próby tancerza z Jędrzejowa i Mandaryny! Już w niedzielę w „Tańcu z Gwiazdami”! Kibicujcie im!

Krystian Rzymkiewicz z Jędrzejowa i Mandaryna na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”. Już w najbliższą niedzielę, 6 września o godzinie 19:55, w Polsacie rozpocznie się kolejna odsłona programu „Taniec z Gwiazdami”.

Wśród uczestników, którym szczególnie mocno będziemy kibicować, jest nasz tancerz z Jędrzejowa, Krystian Rzymkiewicz, który na parkiecie wystąpi w parze z Mandaryną. Do pierwszego występu pozostało już niewiele czasu, dlatego para intensywnie przygotowuje się do niedzielnego programu. Próby wciąż trwają, a Krystian i Mandaryna dopracowują choreografię i każdy szczegół swojego pierwszego tańca. Dla mieszkańców Jędrzejowa udział Krystiana w tak popularnym programie telewizyjnym to ogromny powód do dumy. Już w niedzielę jego umiejętności będzie mogła zobaczyć szeroka publiczność. Teraz pozostaje trzymać kciuki za naszego tancerza i jego partnerkę. Przed nimi pierwszy występ i początek tanecznej rywalizacji, która z pewnością dostarczy widzom wielu emocji.

Nie przegapcie! 6 września o 19:55 włączamy Polsat i kibicujemy Krystianowi Rzymkiewiczowi oraz Mandarynie w „Tańcu z Gwiazdami”! Na parę można wysyłać SMS-Y szczegóły w trakcie programu. fot. Patrycja Rzymkiewicz/FB

Kibice Wiernej w Małogoszczu czekają na pierwsze zwycięstwo. W sobotę o 16:00 mecz z OKS-em

Kibice Wiernej Małogoszcz czekają na pierwsze zwycięstwo swojej drużyny. Kolejna okazja już w sobotę, kiedy Wierna na własnym boisku zmierzy się z OKS-em Opatów. Początek spotkania o godzinie 16:00. Po dwóch ostatnich dobrych spotkaniach w zespole panuje coraz większy optymizm, a gospodarze chcą zrobić kolejny krok i sięgnąć po komplet punktów.

„Na pewno zespół jest zbudowany ostatnimi dwoma dobrymi spotkaniami i w zespole zawodnicy o niczym innym nie myślą jak o premierowym zwycięstwie z OKS Opatów. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem” mówi trener Wiernej. Szkoleniowiec zapewnia, że jego drużyna przystąpi do meczu maksymalnie zmobilizowana i z konkretnym planem. „Gwarantuję, że do spotkania przystąpimy maksymalnie zmobilizowani i z planem na to spotkanie. Wierzę w siłę zespołu, że przy odpowiedniej realizacji planu 3 pkt zostaną w Małogoszczu. Wierzę też, że wsparcie licznej rzeszy kibiców pomoże nam w osiągnięciu celu” – mówi trener Mikołaj Pełka.

Przed spotkaniem są również dobre wiadomości dotyczące kadry. Po rocznej kontuzji do gry wraca Bartek Kuzincov, a po urazie dostępny będzie również Wiktor Kubus. Klub pracuje także nad dwoma transferami, napastnika i pomocnika, ponieważ w tych formacjach Wierna ma braki. „Mogę zapewnić, że w sobotę będą debiuty w naszym zespole” zapowiada trener zespołu z Małogoszcza

Sobotnie spotkanie może być więc wyjątkowe nie tylko ze względu na walkę o pierwsze zwycięstwo, ale również powroty zawodników po kontuzjach i debiuty nowych twarzy w zespole. Wierna Małogoszcz zrobi wszystko, aby trzy punkty zostały w Małogoszczu. Czy kibice doczekają się premierowego zwycięstwa? Odpowiedź poznamy już w sobotę o godzinie 16:00.

Będzie kolorowo i tanecznie. Senioriada 2026 już w tę sobotę w Małogoszczu

Już w sobotę, 5 września, na Rynku w Małogoszczu odbędzie się Senioriada 2026. To wyjątkowe święto seniorów pełne muzyki, aktywności i wspólnej zabawy. Rejestracja uczestników rozpocznie się o godzinie 13:30 przy Domu Kultury. O 14:00 seniorzy utworzą barwny korowód i wspólnie przejdą na Rynek. Oficjalne rozpoczęcie wydarzenia zaplanowano na godzinę 15:00.

Na uczestników czekają warsztaty dla aktywnego, bezpiecznego, kreatywnego i zdrowego seniora. Będą także pokazy kulinarne, występy lokalnych artystów oraz wspólny taniec Belgijki. Od godziny 18:00 rozpocznie się potańcówka, która potrwa do 22:00. Na miejscu będą strefa gastronomiczna, stoiska partnerów oraz namiot profilaktyczno pokazowy Policji. Organizatorzy zapewniają również bezpłatny transport z okolicznych miejscowości. Senioriada 2026 będzie okazją do spotkania, integracji i dobrej zabawy dla wszystkich seniorów.

Biegał na biegunie, wśród kangurów, między tygrysami i pod ziemią. Teraz czas na Londyn

0

Biegał na biegunie północnym, startował w Atenach, przemierzał trasy wśród kangurów, a kilometry pokonywał nawet pod ziemią. Andrzej Świrszcz z gminy Małogoszcz od lat udowadnia, że dla biegacza granicą może być właściwie tylko wyobraźnia. Jego cel jest ambitny: „Maraton na każdym kontynencie świata”.

Teraz na jego mapie pojawi się Londyn. Zanim jednak ruszy do Anglii, Świrszcz zaliczył ważny sprawdzian w Strawczynie. W sobotę 22 sierpnia stanął na starcie „Strawczyńskiej Zadychy”, razem z około 350 zawodnikami z całego województwa świętokrzyskiego. Ten start potraktował przede wszystkim jako mocny trening i sprawdzian formy przed kolejnym zagranicznym występem.

  • To był dla mnie bardzo ważny trening i sprawdzian przed Londynem. Chciałem zobaczyć, jak organizm zareaguje na mocniejszy wysiłek i na jakim etapie przygotowań jestem. Każdy taki start daje mi kolejne doświadczenie i pozwala lepiej przygotować się do następnych wyzwań – podkreśla Andrzej Świrszcz.

W piątek rano kierunek jest jasny: Anglia. 6 września Świrszcz pobiegnie w londyńskim półmaratonie, jednym z najbardziej prestiżowych biegów Europy. Dla niego to kolejny punkt na znacznie większej mapie.

Bo ta historia nie zaczęła się w Londynie i na Londynie się nie skończy. Był już mróz bieguna, greckie Ateny, australijskie kangury, dzika Afryka i maraton w Kapsztadzie a także podziemne trasy w kopalni węgla. Teraz dochodzi jedno z najbardziej rozpoznawalnych miast świata.

A plany są jeszcze bardziej ambitne. Na biegowej mapie Świrszcza jest między innymi elitarny maraton w Nowym Jorku. Londyn będzie więc kolejnym przystankiem, ale z pewnością nie ostatnim. Fot. Andrzej w Kapsztadzie

Zakrucze i Żarczyce. Bezpańskie psy, możliwe odłowy i konsekwencje dla właścicieli

0

Do redakcji docierają kolejne niepokojące informacje dotyczące bezpańskich psów, które mają pojawiać się w rejonie Żarczyc, Zakrucza oraz na terenach leśnych pomiędzy Mieronicami a Żarczycami. Według przekazanych nam relacji od kilku osób to w ostatnim czasie mogło dojść do kilku sytuacji, w których ludzie mieli znaleźć się w bezpośrednim zagrożeniu ze strony zwierząt. Z otrzymanych informacji wynika, że psy miały pojawiać się zarówno w pobliżu zabudowań, jak i na terenach wykorzystywanych przez mieszkańców do spacerów, biegania czy jazdy na rowerze, prawdopodobnie część jest bezpańska.

W sobotę, w okolicy mostu w Zakruczu, psy miały zaatakować kobietę prowadzącą wózek. Według przekazanej redakcji relacji zwierzęta miały również pogryźć niesioną przez kobietę siatkę. Otrzymaliśmy także informację o sytuacji z udziałem dziecka i osoby dorosłej. Według tej relacji psy miały zbliżyć się do nich w sposób stwarzający zagrożenie, a sytuację miało przerwać pojawienie się nadjeżdżającego samochodu w Żarczycach na drodze gminnej.

W ostatnich godzinach miały pojawić się również kolejne sygnały dotyczące agresywnego zachowania psów wobec osób korzystających z terenów na świeżym powietrzu w lesie w okolicy Mieronic. Podkreślamy, że są to informacje przekazane redakcji. Nie wiadomo również, czy wszystkie opisane zdarzenia dotyczyły tych samych zwierząt.

Z posiadanych przez redakcję informacji wynika, że w związku z pojawiającymi się zgłoszeniami może wkrótce zostać przeprowadzona akcja odłowienia bezpańskich psów.

Do czasu wyjaśnienia sytuacji warto zachować szczególną ostrożność, szczególnie na terenach, na których zwierzęta miały być widywane. W przypadku spotkania agresywnie zachowującego się psa nie należy do niego podchodzić ani próbować go samodzielnie łapać.

Właściciele psów powinni zadbać o właściwe zabezpieczenie swoich zwierząt. Warto sprawdzić ogrodzenia, zamknąć furtki i bramy oraz upewnić się, że pies nie może samodzielnie opuścić posesji.

Właściciele zwierząt powinni pamiętać, że za niezachowanie wymaganych środków ostrożności przy trzymaniu psa mogą grozić konsekwencje prawne, w tym grzywna. Przepisy przewidują również sankcje za puszczanie psa luzem w lesie, poza wyjątkami określonymi w przepisach.

Warto już teraz sprawdzić stan ogrodzenia, zamknąć furtkę i bramę oraz zadbać o to, aby własny pies nie znalazł się poza posesją bez odpowiedniego nadzoru. Brak właściwego zabezpieczenia zwierzęcia może wiązać się z odpowiedzialnością prawną. Fot.czytelnik

Wypadek na S7

0

O godzinie 6:34 kierowcy poinformowali o wypadku na trasie S7 w miejscowości Łączyn koło Jędrzejowa. Jak potwierdza straż pożarna z Jędrzejowa. Doszło tam do zderzenia busa kursowego z samochodem dostawczym. Łącznie pojazdami podróżowały cztery osoby. W wyniku zdarzenia ranne zostały dwie osoby, które podróżowały busem. Są trzy karetki , dwie straże i policja. Trasa S7 w kierunku Krakowa jest zablokowana, dlatego kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami.

Starszy sierżant Sylwia Faryna z Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie przekazała w komunikacie: – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że 32-letni kierowca dostawczego Iveco, prawdopodobnie zasnął za kierownicą i wjechał w tył poprzedzającego go busa do przewozu osób marki Mercedes. W autobusie podróżowały dwie osoby: kobieta z dzieckiem, które uskarżały się na bóle głowy i zostały zabrana na dalsze badania do szpitala. Fot. PSP Jędrzejów

Wypadek w Nagłowicach

0

Do wypadku doszło we wtorek, 1 września, około godziny 17. Zdarzenie miało miejsce w Nagłowicach. Ciężarówka potrąciła pieszego na drodze krajowej nr 78.

Poszkodowany to 48 letni mężczyzna. Szedł od strony Nagłowic w kierunku Jędrzejowa. Został przewieziony do szpitala. Ciężarówką kierował 28 latek. Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci ustalają teraz dokładny przebieg zdarzenia. Sprawdzają też, w jaki sposób pieszy znalazł się na jezdni. Po wypadku wystąpiły utrudnienia. Zablokowany był pas w kierunku Jędrzejowa. Kierowcy byli kierowani na objazdy. Po godzinie 21 droga jest przejezdna fot. Policja

Uczniowie wrócili do szkół w powiecie jędrzejowskim

0

Dziś, 1 września, w szkołach powiatu jędrzejowskiego rozpoczął się nowy rok szkolny.

Uczniowie wrócili do swoich klas, a szkolne korytarze znów wypełnią się życiem od jutra. Uroczyste rozpoczęcia roku odbyły się we wszystkich placówkach. Przed uczniami kolejne miesiące nauki, nowych wyzwań i szkolnych wydarzeń. Poniżej publikujemy zdjęcia z rozpoczęcia roku szkolnego w powiecie.

Zespół Szkół im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Jędrzejowie:

Zespół Szkół nr 1 im. ks. Stanisława Konarskiego w Jędrzejowie:

Miał być bramkarzem Naprzodu, a został wicemistrzem olimpijskim w biegach

0

Trenował piłkę nożną w Naprzodzie

Mało kto wie, że Tomasz Gawroński swoją sportową przygodę mógł rozpocząć zupełnie inaczej. Zanim pojawiło się bieganie, była piłka nożna. Tomek praktycznie cały czas grał w piłkę i był bramkarzem. Miał być bramkarzem Naprzodu. To właśnie w tej roli widział wtedy swoją sportową przyszłość. Bieganie nie było jeszcze jego planem. Nie trenował go, nie przygotowywał się do zawodów i nie przypuszczał, że kiedyś właśnie ta dyscyplina stanie się tak ważną częścią jego życia.

Wszystko zaczęło się od 700 metrów

31 sierpnia 2006 roku. Tomek ma 14 lat. Jest słoneczny dzień. Na boisku przy ul. Kadłubka, koło cmentarza, gra w piłkę z kolegami. Jest tam również jego sąsiad i kolega Wojtek Wawrzyniec. I właśnie Wojtek namawia Tomka na pierwszy bieg. Pomysł jest prosty – 700 metrów, a czas zostanie zmierzony stoperem. Gdzie ja do biegania, ale namówili mnie – mówi dziś Tomek. Tomek rusza. Biegnie szybko, jak sam wspomina – na maksa. Trasa prowadzi przez ul. Kadłubka, kawałek Kolejowej i Konarskiego, a meta znajduje się na łuku pod boiskiem. Nie ma specjalnych butów. Biegnie w twardych halówkach.

Wojtek zatrzymuje stoper. 2 minuty i 00 sekundy. 700 metrów w 2:00, dobry czas – dodaje Wojtek. Po biegu są zakwasy i bolące mięśnie. Dla 14-latka, który wcześniej praktycznie nie biegał, jest to mocny wysiłek. Ale jest też coś ważniejszego. Tomkowi bieganie się spodobało. I zaczął biegać dla siebie. Gra jeszcze na bramce ale dodatkowo biega. Początkowo nie było wielkich planów. Była po prostu chęć biegania i sprawdzania własnych możliwości. Z czasem pojawiały się kolejne treningi i starty. Tomek próbował różnych dystansów – 800 metrów, 1500 metrów, 5000 metrów, 10 000 metrów. Pojawiły się także biegi przełajowe i górskie.Piłka nożna stopniowo schodziła na dalszy plan, a bieganie zaczynało zajmować coraz więcej miejsca.

Ludzie, których nie można pominąć

Na tej drodze Tomek spotkał wiele osób, które pomagały mu rozwijać sportową pasję. Dzisiaj, po 20 latach, pamięta o nich i podkreśla ich znaczenie. Szczególne podziękowania kieruje do nauczycieli wychowania fizycznego, którzy również mieli swój udział w jego sportowym rozwoju. To właśnie na lekcjach WF młody zawodnik miał pierwszy kontakt z różnymi formami aktywności i mógł rozwijać swoje sportowe możliwości. Tomek dziękuje Józefowi Worobcowi i Piotrowi Żołnie. To oni pomagali mu w początkach kariery i zabierali go na biegi górskie. Dla młodego zawodnika możliwość startowania w nowych miejscach i poznawania kolejnych tras była bardzo ważna. Ważne miejsce w tej historii zajmuje również Aleksander Mazurkiewicz, a także Michał Bąkiewicz, Łukasz Stawiarski. Każdy z tych ludzi pojawił się na innym etapie sportowej drogi Tomka i każdy dołożył swoją cegiełkę do tego, co wydarzyło się później. Nie można oczywiście zapomnieć o Wojtku Wawrzyńcu. To właśnie on 20 lat temu namówił 14-letniego Tomka na pierwszy bieg i zmierzył mu czas. „Wojtek, dziękuję, że namówiłeś mnie na bieg i zmierzyłeś mi czas. Gdybyś mnie wtedy nie namówił, nie wiem, czy dzisiaj bym biegał” – wspomina Tomek.

Od biegów górskich do maratonu

Z czasem bieganie stawało się coraz poważniejsze. Pojawiały się kolejne zawody, coraz dłuższe dystanse i coraz lepsze wyniki. Jednym z ważnych elementów rozwoju były biegi górskie, w których Tomek zdobywał doświadczenie i budował wytrzymałość. Później coraz większą rolę zaczął odgrywać maraton. 42 kilometry i 195 metrów. Dystans, który wymaga nie tylko szybkości, ale przede wszystkim ogromnej wytrzymałości, odpowiedniego przygotowania i mocnej głowy. Tomek właśnie na tym dystansie zaczął odnosić największe sukcesy.

Pierwsze wielkie medale

W 2019 roku podczas Mistrzostw Europy Niesłyszących w Essen Tomek zdobył brązowy medal w maratonie. Był to jeden z ważniejszych momentów jego międzynarodowej kariery. W 2021 roku w Warszawie uzyskał czas 2:33:58, a podczas Mistrzostw Świata Niesłyszących zdobył srebrny medal w maratonie.Było już jasne, że może rywalizować z najlepszymi.

Olimpijskie srebro

Rok 2022. Caxias do Sul w Brazylii. XXIV Letnie Igrzyska Głuchych. Tomek staje na starcie maratonu. 16 lat wcześniej był 14-letnim chłopakiem, który na boisku przy Kadłubka został namówiony przez kolegę na 700 metrów. Teraz walczy o medal największej imprezy sportowej swojej kariery. Tomasz Gawroński zostaje wicemistrzem olimpijskim niesłyszących w maratonie. Zdobywa srebrny medal Igrzysk Głuchych w Caxias do Sul z czasem 2:34:36. Chłopak, który miał być bramkarzem Naprzodu, zostaje olimpijskim medalistą w bieganiu. To właśnie kibice Naprzodu witali Tomka na peronie PKP po jego powrocie do Jędrzejowa ze srebrnym medalem. Jeszcze jako młody chłopak miał być bramkarzem Naprzodu, a teraz wracał do miasta jako wicemistrz olimpijski. Na peronie słychać było okrzyki: „Tomek Gawroński!”. To było wyjątkowe powitanie i piękne nawiązanie do jego sportowych początków związanych z Naprzodem.

Mistrz Europy i Tokio

Tomek nie zatrzymuje się jednak na olimpijskim srebrze. Nadal trenuje i startuje. W 2023 roku podczas Mistrzostw Europy Niesłyszących w Odense zostaje mistrzem Europy w maratonie. Na jego koncie pojawiają się również kolejne medale na krótszych dystansach. W 2025 roku startuje w Igrzyskach Głuchych w Tokio. Tym razem zajmuje szóste miejsce w maratonie, ale jednocześnie ustanawia rekord życiowy – 2:30:50. To pokazuje, jak bardzo zmienił się zawodnik od momentu, kiedy pierwszy raz pobiegł 700 metrów.

20 lat później

31 sierpnia 2026 roku mija dokładnie 20 lat od pierwszego biegu Tomka. Dwadzieścia lat temu był 14-letnim chłopakiem, który miał być bramkarzem Naprzodu. Grał w piłkę, a bieganie było czymś przypadkowym. Jeden kolega namówił go na 700 metrów, drugi raz już nie trzeba było. Dzisiaj jest wicemistrzem olimpijskim, mistrzem Europy, medalistą mistrzostw świata i maratończykiem z rekordem życiowym 2:30:50. Przez te lata Tomek stał się postacią rozpoznawalną nie tylko w Jędrzejowie, ale w całym regionie. Jak sam mówi, coraz częściej spotyka się z sytuacjami, w których ludzie go rozpoznają i podchodzą, żeby zamienić kilka słów. Miejsce w którym Tomek zaczynał:

Nowe zdjęcia z meczu Naprzód Jędrzejów – Wisła Kraków II

0

Około 600 kibiców obejrzało w niedzielę spotkanie Naprzodu Jędrzejów z Wisłą II Kraków w 6 kolejce Betclic 3 Ligi, grupy IV. Mecz był zacięty i wyrównany, ale żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do bramki. Ostatecznie Naprzód Jędrzejów zremisował z rezerwami Wisły Kraków 0:0.

Od początku spotkania gospodarze prezentowali się dobrze i w pierwszej połowie to oni byli stroną, która miała więcej z gry. Naprzód starał się narzucić rywalowi swój styl i konstruował kolejne akcje ofensywne. Brakowało jednak skuteczności w najważniejszych momentach. Wisła II również próbowała odpowiedzieć, ale defensywa Naprzodu nie pozwalała krakowianom na stworzenie wielu dogodnych sytuacji. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron spotkanie stało się bardziej wyrównane. Obie drużyny walczyły o przejęcie inicjatywy, ale akcje ofensywne często kończyły się przed polem karnym. Klarownych sytuacji bramkowych było niewiele, a gdy już się pojawiały, brakowało dokładności przy ich wykończeniu. W końcówce meczu znakomitą sytuację na 1-0 miał Martinez ale jego strzał obronił bramkarz Wisły.

Trener Naprzodu Łukasz Cabaj próbował zmianami ożywić grę swojego zespołu. Na boisku pojawili się Arleison, Siudak, Jaszczak, Wibson oraz Kałaska. Gospodarzom nie udało się jednak zdobyć zwycięskiej bramki.

– Dwie różne połowy. Pierwsza zdecydowanie dla Naprzodu, druga już wyrównana. Słabo reagowaliśmy na fazy przejściowe. Szkoda sytuacji, które mieliśmy. Takie mecze też trzeba umieć nie przegrać. Ten remis szanuję – powiedział Łukasz Cabaj.

Dla Naprzodu Jędrzejów był to kolejny punkt zdobyty w tym sezonie. Gospodarze mogą mieć jednak niedosyt, ponieważ w pierwszej połowie mieli swoje okazje, a przy lepszej skuteczności mogli pokusić się o zwycięstwo. Następny mecz Naprzód zagra 5 września na wyjeździe z KSZO Ostrowiec. Zapisy na wyjazd prowadzą kibice KSN, informacji na ten temat należy szukać na Facebooku na profilu kibiców Naprzodu.

Naprzód: Borusiński – Krzywiecki, Płonka, Al Shubasi, Dias Oliveira, Plesiński (68 Siudak), Styrczula (74 Kałaska), Kościelniak (68 Jaszczak), Halo, Mamroł (57 Arleison Martinez) – Stanek (68 Wibson).

Żółte kartki: Mamroł (Naprzód) | Szywacz, Sławiński, Ziarko, Prochwicz (Wisła II). Sędzia: Rafał Rokosz.