1400 kilometrów pokonanych na rowerze – przez upał, góry i własne słabości. Cel? Jeden: pomóc uratować życie chorego dziecka. Michał, mieszkaniec Złotnik w gminie Małogoszcz, nie jest zawodowym sportowcem. Nie jest kolarzem. Jest zwykłym człowiekiem, który postanowił zrobić coś niezwykłego.
Wyruszył na rowerze z Polski i zmierza do Stambułu, aby wesprzeć zbiórkę charytatywną dla Piotrka Turka – chłopca walczącego z białaczką. Każdy kilometr tej trudnej wyprawy przekłada się na złotówki wpłacane na leczenie dziecka.
Michał jedzie, bo nie mógł nie pomóc
Ze Złotnik dotarł dziś do tureckiego Kirklareli – to aż 1700 kilometrów rowerem. Ale to jeszcze nie koniec. Michał kontynuuje trasę aż do Stambułu, a jego podróż można śledzić codziennie na Facebooku, na profilu „Niekolaż”.
https://www.facebook.com/profile.php?id=61577712608202
To nie tylko wyprawa rowerowa. To marzenie i misja. Michał od zawsze kochał rower, ale tym razem zamienił pasję w konkretne działanie. Jego wyprawa jest częścią akcji „Złotówki za kilometry dla Piotrka Turka”. Za każdy przejechany kilometr firmy i darczyńcy przekazują pieniądze na zbiórkę, której celem jest zebranie 1,3 mln złotych na terapię CAR-T – ostatnią nadzieję dla Piotrka.
„To jeden z najcięższych, ale i najpiękniejszych dni w moim życiu”
W Kirklareli Michał przyznał, że emocje sięgają zenitu. — To był jeden z najtrudniejszych dni fizycznie, ale jeden z najpiękniejszych emocjonalnie – relacjonował dziś (13.08.25) po dotarciu do tureckiego miasta.
W czasie podróży przeżył już wiele. Jechał nocą przez góry, zmagał się z upałem, zmęczeniem i samotnością. Ale nigdy się nie poddał. Spotykał ludzi, którzy oferowali pomoc, dzielili się wodą, dobrym słowem. Kierowcy pozdrawiali go z samochodów, machali z uznaniem, a przypadkowi przechodnie gratulowali odwagi. Ludzie rozmawiali z nim przez translator, pozdrawiali po polsku nie umiejąc języka. Na trasie spotkał też innych kolarzy oraz ludzi jadących na glebogryzarce. Świat jest niesamowity wspominał w wywiadzie dla innych mediów.
– Turcja z siodełka jest niesamowita. Zmieniam plany co do terminu dotarcia do Stambułu, bo chcę chłonąć więcej z tej drogi – pisze Michał na swoim blogu po dotarciu do kraju kebabów.
Pomoc dla Piotrka
Piotrek Turek z Korczyna zmaga się z czwartą wznową białaczki limfoblastycznej. Jego jedyną szansą jest kosztowna terapia CAR-T, niedostępna w standardowym leczeniu. Michał postanowił poświęcić urlop, czas, siły i zdrowie, by zebrać fundusze na tę terapię.
Do akcji dołączył Świętokrzyski Bank Spółdzielczy w Jędrzejowie, który zadeklarował 3 zł za każdy przejechany kilometr. Wyprawę wsparł również m.in. doktor Marek Pakaszewski z Ortodoncja Pakaszewski. Z dnia na dzień rośnie również liczba prywatnych darczyńców i firm wspierających wyprawę.
Michał to nie kolarz. To jeden z nas
To nie zawodowiec. Michał nie ma zaplecza ekipy technicznej, serwisantów ani sponsorów na plecach. Jedzie sam. Zwykły człowiek na rowerze – z ogromnym sercem i nieprawdopodobną wytrwałością. Organizacja wyprawy i jednoczesne prowadzenie akcji charytatywnej to – jak sam mówi – praca na pełny etat dla kilku osób. Ale robi to sam. Bo nie potrafił przejść obojętnie.
Jak pomóc?
Wesprzeć zbiórkę dla Piotrka można:
online – poprzez oficjalną stronę zbiórki (np. Siepomaga/HelpPiotrek):
https://www.siepomaga.pl/zlotowki-za-kilometry-dla-piotra-turka-wyprawa-rowerowa-polska-turcja
promując akcję w mediach społecznościowych,
wpłacając dowolną kwotę z dopiskiem „Dla Piotrka Turka”,
lub osobiście – podczas wydarzenia Strawczynada 2025 (16–17 sierpnia), gdzie prowadzona będzie zbiórka dla Piotrka. Strawczynada to święto gminy Strawczyn, które już w najbliższy weekend odbędzie się na terenie stadionu w Strawczynku, muzyczne gwiazdy niedzielnego wieczoru to MIG i Classic.
Udostępnij, obserwuj, wspieraj
Śledź codzienną relację Michała na Facebooku: Niekolaż
Tam znajdziesz zdjęcia z trasy, szczere emocje, relacje z drogi i informacje o zbiórce.
Pomóż nagłośnić ten niezwykły wysiłek – każde udostępnienie to szansa na nowe wpłaty.
Zwykły człowiek, który jedzie po coś więcej niż tylko widoki. Jedzie po zdrowie, nadzieję i życie drugiego człowieka. I właśnie tacy bohaterowie są dzisiaj najbardziej potrzebni.



