6.2 C
Gmina Jędrzejów
sobota, 13 grudnia, 2025
6.2 C
Gmina Jędrzejów
sobota, 13 grudnia, 2025
Google search engine
Strona głównaAktualnościDerby z KSZO pełne ognia, ale tylko remis

Derby z KSZO pełne ognia, ale tylko remis

W meczu 4 kolejki Betclic 3 ligi Naprzód Jędrzejów zremisował na własnym boisku z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:1. Derby rozegrane przy ulicy Sportowej miały wszystko, co powinny mieć piłkarskie klasyki – walkę, emocje, pełne trybuny i dramaturgię do ostatniego gwizdka. Choć wynik nie oddaje w pełni przebiegu spotkania, bo gospodarze szczególnie w drugiej połowie prezentowali się lepiej, to samo widowisko było prawdziwym świętem futbolu w Jędrzejowie.

Jędrzejów żył tym meczem od samego rana. Od wczesnych godzin przedpołudniowych miasto wyglądało jak oblężona twierdza – wzmocnione siły policji, służby porządkowe, kibice w barwach obu klubów. Mimo napięcia i piłkarskich animozji obyło się bez incydentów. Co więcej – spotkanie miało bardzo pozytywny oddźwięk. To było prawdziwe święto futbolu na ulicy Sportowej. Kulturalny doping, piłka nożna na naprawdę wysokim poziomie jak na trzecią ligę i stadion, który wręcz pękał w szwach. Jędrzejów pokazał, że potrafi nie tylko zorganizować wielki mecz, ale też przeżyć go z klasą.

Pierwsza połowa derbów była twarda, wyrównana i pełna walki o każdy centymetr boiska. Więcej z gry mieli goście z Ostrowca – szczególnie aktywny był Bełycz, który już w 11 minucie mógł otworzyć wynik, ale Olaf Nowak świetnie odbił piłkę. W 23 minucie gospodarze zostali zasypani trzema strzałami, ale znów górą był bramkarz Naprzodu. Piłkarze z Jędrzejowa odpowiadali kontrami, indywidualne przebłyski pokazywali Piskorz i Papka, ale do przerwy kibice nie doczekali się bramek.

Po przerwie Naprzód wszedł na boisko z zupełnie inną energią. Już w 53 minucie Piskorz próbował szczęścia z dystansu, a chwilę później kibice gospodarzy eksplodowali z radości. W 57 minucie Durda dograł piłkę do Macieja Żądły, który z bliska pokonał bramkarza KSZO. Głośny doping, śpiewy, klubowe szaliki w górze – Sportowa żyła tym golem.

Po stracie bramki KSZO próbowało odpowiedzieć, ale defensywa Naprzodu, wsparta świetnie dysponowanym Nowakiem, długo nie dawała się zaskoczyć. W 70 minucie goście trafili w poprzeczkę po uderzeniu Bełycza, a trzy minuty później sędzia wskazał na jedenasty metr. Faul Przybysławskiego na Dawidzie Lisowskim i rzut karny dla KSZO. Olaf Nowak wyczuł intencje strzelca, obronił strzał Mateusza Majewskiego, ale przy dobitce był już bez szans. 1:1 i znów wszystko zaczęło się od nowa.

W końcówce mecz nabrał rumieńców. Obie drużyny walczyły o zwycięstwo, ale to Naprzód był bliżej drugiego gola. Najlepszą okazję miał Durda, który po odważnym rajdzie stanął oko w oko z bramkarzem KSZO, jednak ten nie dał się zaskoczyć. Emocje sięgały zenitu, a każda akcja podnosiła kibiców z miejsc. Gdyby ten mecz potrwał dłużej Naprzód spokojnie mógł go wygrać. Końcówki w wykonaniu piłkarzy z Jędrzejowa są bardzo mocne. Wynik jednak nie uległ już zmianie, a derby zakończyły się remisem 1:1.

Po meczu na konferencji prasowej głos zabrał trener Naprzodu, Marcin Pluta. Nie ukrywał niedosytu po stracie dwóch punktów.

– To był mecz z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Czuć było rangę spotkania. Cieszy mnie postawa chłopaków – grali z sercem, zostawili wszystko na boisku. Czuć niedosyt, bo po drugiej połowie byliśmy bliżej zwycięstwa. Ale patrząc szerzej – jestem cholernie dumny z tej drużyny i z tego miasta – powiedział szkoleniowiec.

Podkreślił również wyjątkową frekwencję i atmosferę na trybunach.

– Frekwencja? Kapitalna. Trybuny żyły, doping był kulturalny, dzieci w barwach klubowych, całe rodziny. Pokazaliśmy, że Jędrzejów umie kibicować, umie wspierać, umie świętować. Jeśli ktoś mówi, że w 3 lidze nie ma klimatu – niech przyjedzie na Sportową.

Podsumowując – wynik sportowy pozostawił pewien niedosyt, zwłaszcza patrząc na styl gry Naprzodu w drugiej połowie. Ale organizacyjnie, kibicowsko i emocjonalnie – był to mecz, który długo pozostanie w pamięci. Derby z KSZO pokazały, że Naprzód Jędrzejów to klub z charakterem, a Jędrzejów to miasto, które potrafi żyć piłką nożną. I to na poziomie znacznie wyższym niż wskazuje liga.

Naprzód: O. Nowak – Przybysławski, Moskiewicz, Ł. Kowalski, Bażant – Nasidłowski (81. D. Kośmider), Piskorz, Papka – Durda, Sianos (75. Krzywiecki), Żądło (75. Rogula).

KSZO: Klebaniuk – Łazarz, Walencik, Lis – Goc (88. Piotr Czajkowski), P. Lisowski, Paweł Czajkowski (88. Mateusz Nowak), Zaczek (55. Zięba) – Galara (55. D. Lisowski), Majewski, Bełycz (83. Lepiarz).

Wkrótce pojawiają się obszerne kulisy wideo z meczu. Śledzicie nasz fanpage oraz stronę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Reklama -
Google search engine

Najbardziej polularne