Takich tłumów Jędrzejów nie widział od lat. Finał tegorocznych Dni Jędrzejowa przeszedł do historii za sprawą występu Oskara Cymsa, który przyciągnął do miasta tysiące fanów z całej Polski. Już na wiele godzin przed koncertem okolice sceny zaczęły się zapełniać, a wraz z upływem czasu ludzi przybywało tak szybko, że w pewnym momencie wjazd do miasta został całkowicie sparaliżowany. Tłum ciągnął się aż po koniec ulicy Piłsudskiego. Widzowie stali wszędzie, gdzie tylko dało się znaleźć miejsce. Na nasypach, pomiędzy drzewami, na skwerach i chodnikach. Każdy chciał choć przez chwilę zobaczyć na żywo jednego z najpopularniejszych wokalistów młodego pokolenia.
Pierwsi fani pojawili się już wczesnym rankiem. Do Jędrzejowa przyjechali ludzie z najdalszych zakątków kraju. Byli mieszkańcy Poznania, Suwałk, Krakowa, Dolnego Śląska i wielu innych miejscowości. Wszystkich połączył jeden cel. Spotkać swojego idola i wspólnie przeżyć ten wyjątkowy wieczór.
Gdy Oskar Cymes pojawił się na scenie, publiczność eksplodowała radością. Tysiące gardeł śpiewało każdą piosenkę od pierwszych do ostatnich słów. Nie brakowało okrzyków, piszczących fanek i niekończących się braw. Co jednak najważniejsze, śpiewali nie tylko najwierniejsi wielbiciele artysty. Śpiewał cały Jędrzejów. Mieszkańcy miasta bawili się razem z przyjezdnymi, tworząc niezwykłą atmosferę, której długo nikt nie zapomni.
To był koncert pełen energii, emocji i wzruszeń. Oskar Cyms doskonale porwał publiczność, a finał Dni Jędrzejowa okazał się wydarzeniem, o którym będzie się mówić jeszcze przez długie miesiące. Tak zakończyło się tegoroczne święto miasta. Z rozmachem, przy rekordowej frekwencji i w atmosferze wielkiej muzycznej euforii.
Poniżej prezentujemy fotorelację z tego wyjątkowego wieczoru, szersza relacja pojawi się wkrótce śledzicie ten post:

















































